Obecnie sytuacja zmusiła nas, abyśmy przyzwyczaili się do nowych zasad co do funkcjonowania w społeczeństwie. Musimy wyjątkowo uważać podczas kontaktu z obcymi, dbać o częstą dezynfekcję dłoni, a także starać się zakrywać oczy, nos i usta, aby zminimalizować ryzyko zarażenia się niebezpiecznym dla zdrowia i życia wirusem. Pandemia dotknęła wiele sfer naszego życia, a także odebrała nam na wiele tygodni to, co tak bardzo kochamy, czyli sportowe emocje. Po pewnym czasie jednak, niektóre ligi piłkarskiej wznawiają rozgrywki, a wśród nich jest również nasza ekstraklasa.

Co warto odnotować, że polska ekstraklasa powróciła do gry jako jedna z pierwszych europejskich lig, a tak uznane marki jak chociażby Primera Division, Premier League, czy też Serie A, zrobiły to później. Co więcej, liga holenderska i francuska Ligue 1, postanowiły w ogóle nie wznawiać rozgrywek. Oczywiście dogranie zaległych kolejek wiąże się z pewnymi warunkami, które muszą zostać spełnione, a także z dość restrykcyjnymi zasadami, które mają być przestrzegane zarówno przez samych piłkarzy, jak i przez sztaby szkoleniowe. Jak zatem wyglądają obecnie mecze ekstraklasy i co zmieniło się względem tego, jak było to jeszcze przed pandemią?

Mecze bez kibiców…

To, co w oczy rzuca się jako pierwsze podczas śledzenia obecnych transmisji spotkań ekstraklasy, to z pewnością fakt, iż trybuny stadionów są kompletnie opustoszałe, a brak kibiców był jednym z warunków bezpiecznego wznowienia rozgrywek. Zdaniem niektórych, mecze w obecnej formule przynajmniej z poziomu telewizji, przypominają bardziej treningową grę, niżeli spotkanie o stawkę, aczkolwiek niektóre stacje starają się nieco urozmaicić przekaz, nakładając na oryginalną ścieżkę dźwiękową, nagrane odgłosy trybun z meczów przed pandemią. Co ciekawe, widzom pomysł ten bardzo się spodobał. Chociaż niektórzy zawodnicy przyznają, że spotkania bez kibiców nie motywują ich tak bardzo, jak te kiedy wspierają ich tysiące fanów, sporo jest też takich zawodników, którzy dostrzegają w tej sytuacji pewne plusy. Otóż ich zdaniem, umożliwia to znacznie lepszą komunikację z kolegami z drużyny, a także pozwala trenerowi na skuteczniejsze korygowanie taktyki z poziomu ławki rezerwowej, gdyż nic nie zakłóca jego poleceń. Należy dodać, że profesjonaliści powinni potrafić się skoncentrować bez względu na to, czy grają przed pełnym kibiców, czy też opustoszałym stadionem. Dobra wiadomość jest tak, że w wypadku naszej ekstraklasy piłki nożnej, kibice będę powoli wracać na trybuny. Póki co, ma być to umożliwienie wejścia na stadion dla osób w ilości równej 25% zapełniania danego obiektu.

Środki ostrożności podczas meczów ekstraklasy Jak wiadomo, nie można nakazać, aby piłkarze wyjściowej jedenastki rozgrywali spotkania w maseczkach, natomiast jeżeli chodzi o tych zasiadających na ławkach rezerwowych, są oni zobowiązani do zakrywania nosów i ust, a także zachowania bezpiecznej odległości od siebie, która wynosi około dwa metry. Podobnie jest w wypadku wszelkich pracowników sztabu szkoleniowego obydwu klubów. Zalecenia są też takie, aby zawodnicy po zdobytej bramce opanowali nieco emocje i nie celebrowali stosując do tego nadmierny kontakt fizyczny. Chociaż wiadomo, że mają takowy poza stadionem, na treningach i w wielu innych miejscach, chodzi tutaj bardziej o uświadamianie społeczeństwa, które ogląda mecz w telewizji i pokazywanie, że obostrzenia dotyczą nas wszystkich – nawet gwiazdy ze świata sportu.