Każdy pozew sądowy jest związany z pewnym ryzykiem. Może okazać się, że sąd nie przychyli się do naszych roszczeń, że stracimy sporo czasu, energii, ale też pieniędzy. Czy jednak warto rezygnować z możliwości walki o własne prawa i o sprawiedliwość? Oczywiście, że nie, tym bardziej, że w ostatnim czasie jest coraz więcej orzeczeń sądowych korzystnych dla pokrzywdzonych frankowiczów.

Kredyt we frankach – pozew to decyzja bardzo odważna. Każdy kto ją podejmuje, decyduje się jednocześnie na dość długą batalię. Może trwać rok, co zdarza się dość rzadko, ale może trwać także 2-3 lata. W dodatku, jej finisz nie jest znany – tak samo jak w innych sprawach przed sądem. Chociaż frankowicze przez wiele lat mieli nadzieję na zmianę w prawie – pomoc dla frankowiczów nie nadchodziła, a ustawa frankowa – choć trwały i nadal trwają nad nią prace – nie jest w pełni zadawalająca. Dlatego, tak wiele osób decyduje się na pozew sądowy.

Pojawia się jednak wiele pytań: czy jest sens pozywać tak wielka instytucję, jaką jest bank? Jak duże będzie mnie to kosztowało? Ile tak naprawdę można zyskać, a ile  można stracić?

Korzyści da się wyliczyć

Jeszcze przed złożeniem pozwu przeciwko bankowi, można wyliczyć zysk i korzyści, jeżeli uda się nam wygrać sprawę. To jednak, jakie będą korzyści, jest zależne od tego, czy cała umowa zostanie unieważniona, czy sąd orzeknie nieważność umowy przeliczeń. Np. w przypadku odwalutowania, poszkodowany może liczyć na zwrot nadpłaty (plus odsetki ustawowe). Jednocześnie następuje duża obniżka kolejnych rat, co oczywiście jest ogromnym ułatwieniem. Jak obliczyć zwrot nadpłaty? Można skorzystać z dostępnych w sieci kalkulatorów przeznaczonych właśnie do tego celu, chociaż najlepiej i najrzetelniej zrobi to Twój prawnik.

Ryzyko również istnieje

Jak już wspomnieliśmy, zawsze istnieje ryzyko procesowe – w każdej sprawie! Należy zatem brać pod uwagę scenariusz mniej optymistyczny, a więc przegraną w sądzie z bankiem. Co wtedy? Przede wszystkim wiąże się to z pewnymi kosztami. Kosztami jest wynagrodzenie dla prawnika, a także koszty procesowe – KZP. Pokrywa się wtedy koszty procesowe poniesione przez bank.

Można zatem zapytać, czy pozywanie banku w ogóle ma sens? W rozmowie z prawnikiem należy określić jak najdokładniej skalę ryzyka i korzyści. Zazwyczaj okazuje się, że pomimo sporego ryzyka i tak warto je podjąć. Dlaczego? Ponieważ wygrana może znacznie zmienić Twoje życie. Koszty procesowe oczywiście mogą być spore, zwłaszcza, kiedy sprawa trwa długo, jednak w wielu przypadkach warto zaryzykować.

Możliwości wygrania z bankiem w sądzie są spore. Pojawia się coraz więcej orzeczeń sądowych korzystnych dla frankowiczów. Oczywiście wiele także zależy od naszej determinacji oraz od wybory dobrego prawnika. Warto prześledzić, w jakich sytuacjach zapadały konkretne wyroki sądowe i jak przygotować się do tej batalii. Na pytanie, czy warto zawalczyć o swój kredyt frankowy każdy pokrzywdzony musi odpowiedzieć sobie sam. Jednak na pomoc dla frankowiczów – bez samodzielnego zaangażowania – nie ma co liczyć.


Dlaczego wybór dobrej kancelarii jest ważny?

I jaka to w ogóle dobra kancelaria? Dobra kancelaria to taka, która ma doświadczenie w prowadzeniu spraw z bankami i która prowadzi już sprawy frankowiczów. Najlepiej oczywiście, gdyby miała na swoim koncie zaliczone już sukcesy, a więc np. odfrankowienie kredytu. Mamy wtedy pewność, że kancelaria doskonale już wie, co ma robić, a jej działania będą najkrótszą drogą do osiągnięcia celu. Dlatego, wyszukując kancelarii warto przede wszystkim na to zwrócić uwagę. Coraz więcej kancelarii specjalizuje się w walce z bankami, co świadczy o tym, że determinacja frankowiczów jest coraz większa!

Bez względu na to, jaką finalnie decyduję podejmiesz, warto zdecydować się na wstępną rozmowę z prawnikiem, który, po dokładnym zapoznaniu się z dokumentami oszacuje, jakie są szanse, czy warto składać  pozew i o co walczyć. Kontakt z prawnikiem nie oznacza podjęcia decyzji, ale zorientowania się, w swoich szansach – warto to zrobić!